Provento

Temat zajęć komorniczych był już przez nas omawiany (LINK), jednak skupialiśmy się wówczas na umowie o pracę. W niniejszym artykule rozszerzamy to zagadnienie o umowę zlecenie.

W przypadku umowy o pracę kwotą wolną od zajęć komorniczych jest równowartość minimalnego wynagrodzenia za pracę (zgodnie z przepisami obowiązującymi w danym roku, w 2026 roku kwota ta wynosi 4806 zł brutto). W odniesieniu do umów zlecenie sytuacja wygląda inaczej – ochrona wynagrodzenia nie ma charakteru automatycznego.

Co do zasady komornik może zająć wynagrodzenie z umowy zlecenie w pełnej wysokości, ponieważ nie chronią go automatyczne limity z Kodeksu pracy. Aby ograniczyć potrącenia do 50% lub do wysokości minimalnego wynagrodzenia (czy też 60% w przypadku należności alimentacyjnych), należy udowodnić, że umowa zlecenie jest regularnym i jedynym źródłem utrzymania. Wynika to z faktu, iż umowy cywilnoprawne mają inne uregulowania prawne.

Szansę na uzyskanie częściowej wypłaty daje art. 833 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym przepisem do wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu pracy (a te nie pozwalają zająć całej pensji). Przy ocenie, czy mamy do czynienia ze spełnieniem tego warunku, bierze się pod uwagę regularność i cykliczność otrzymywania wypłaty, to, czy dłużnik ma też inne dochody, czy też dochód z umowy zlecenie jest jego jedynym lub głównym dochodem.

Jeśli umowa zlecenie faktycznie jest jedynym źródłem dochodu i ma charakter stały, można wnioskować do komornika o ograniczenie zajęcia do zasad stosowanych przy umowie o pracę, w pozostałych przypadkach komornik zajmuje całą wypłaconą sumę.

Jak to wygląda w praktyce?

Jakie są obowiązki pracodawcy?

Komornik ustala źródła dochodu dłużnika m.in. poprzez zapytania do ZUS i innych instytucji. Pracodawca, który otrzyma od komornika zajęcie komornicze dotyczące zatrudnionej osoby powinien zwrócić uwagę na to, jakiego zakresu ono dotyczy. Może zaistnieć sytuacja, że zajęcie dotyczy tylko wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę, a nie umowy zlecenie („zajęcie wierzytelności”).

Przykładowo, jeżeli dana osoba jest zatrudniona jednocześnie na podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia, a zajęcie dotyczy wyłącznie tej pierwszej, należność z tytułu umowy zlecenia nie podlega zajęciu. Wszystko musi wynikać z treści pisma od komornika.

Jeżeli jednak zajęcie wyraźnie dotyczy umowy zlecenie, zleceniodawca ma obowiązek zastosować się do jego treści. Niestety na niekorzyść zleceniobiorcy działa fakt, iż zleceniodawca nie może samodzielnie zastosować przepisów Kodeksu pracy (na podstawie wspomnianego art. 833 § 2 KPC) do zajęcia z umowy zlecenie i przekazać komornikowi tylko połowę wynagrodzenia. Zatrudniający jest zobowiązany do przekazania komornikowi całej zajętej kwoty.

Z przekazywaniem mniejszej kwoty (50% wynagrodzenia) musi poczekać na pismo od komornika zawierające informację, że ma zostać zastosowane ograniczenie wynikające z Kodeksu pracy. Niezależnie od kwoty zajętego wynagrodzenia zleceniodawca ma obowiązek odpowiedzieć na pismo z zajęciem, w terminie wyznaczonym przez komornika (najczęściej jest to 7 dni).

Zleceniobiorca natomiast musi sam zadbać o swoje interesy i to na nim spoczywa obowiązek udowodnienia spełnienia przesłanek z wspomnianego wyżej art. 833 § 2 KPC. Osoba zatrudniona na umowę zlecenie po złożeniu odpowiedniego wniosku do komornika musi poczekać na jego odpowiedź. Gdyby była ona negatywna – przysługuje tryb odwoławczy i można złożyć skargę na czynności komornika w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma z odmową ograniczenia egzekucji. Skargę adresowaną do sądu rejonowego wnosi się za pośrednictwem komornika, który powinien przekazać ją wraz z aktami sprawy do sądu.

Zajęcie komornicze wynagrodzenia z umowy zlecenie jest znacznie mniej chronione niż w przypadku umowy o pracę. Brak automatycznych limitów powoduje, że w wielu przypadkach zajęciu podlega całość wynagrodzenia. W praktyce oznacza to większe obciążenie dla zleceniobiorcy, który musi samodzielnie podjąć działania w celu ograniczenia egzekucji. Sytuacja ta bywa również problematyczna dla zleceniodawców, zwłaszcza gdy prowadzi do rezygnacji zleceniobiorców z dalszej współpracy.